DLA CIEBIE TATO

Wiersz inspirowany opowieścią o ojcu który sam wychowywał własne dziecko . Wdzięczność za trudy wychowania za troskę nie została przemilczana . O takich ojcach czy matkach nikt nie zapomina .

DLA CIEBIE TATO

musiała odejść …cisza nastała głucha dostojna
wzdymała samotność i ból
na twoich rękach dziecię niespokojne
siłę Ci dało, utuliło żal

byłeś jak wielkie żelazne drzewo
miałeś ręce twarde z miłości
a na piersiach wbrew ludzkim gniewom
ta odwaga co jeszcze tu gości

ciężko prężną dźwigałeś samotność
a w niej dorosły świat
ponure bryły mozołu i życia ulotność
ojcowska miłość jak kwiat

sześćdziesiąta już jesień za tobą
ulicami idą wspomnienia
patrz ! wyrosłam i stoję tu obok
życzę zdrowia i życia spełnienia

wdzięczność moja z gwiazd jasności
w każdej części mego ciała
za tę troskę i nadzieję , dni radości
kiedy jeszcze byłam mała

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

NIE MOGĘ UWIERZYĆ

nie mogę uwierzyć że kończy się droga
zatrze się kiedyś jej ślad
staniemy niepewni przed obliczem Boga
jak kiedyś nasz ojciec czy dziad

nie wiemy co potem się zdarzy
czy piekło tam będzie czy raj
myśleć już nie chcę wina mi nalej
w serce niepokój się wdarł

czym jest ta odchłań w którą wpadasz
bezwiednie mówisz że to śmierć
odchodzisz cicho naiwnie po jej śladach
wiatr zimny za oknem łka

kto ci odpowie na tysiące pytań
zagadki nie rozwikła nikt
nie dał nam świat świadectwa o bytach
i człowiek gdy mędrcem się stał

nie mów więc nigdy żeś najmądrzejszy
że wymyśliłeś wiele prawd
Bóg jest przed tobą i cię umniejszy
śmierci zagadką jak zza krat

Autor: Krystyna Walas Bugajczyk
01.listopad 2017r Skierniewice

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

CMENTARZ NOCĄ ( pierwszy listopad )

łuna czerwona nad cmentarzem
idziemy milcząc w ogniu świec
ktoś się zamyślił nad brewiarzem
na krzyżach jeszcze resztki łez

smutek umiera po kryjomu
smagany ciszą świętych miejsc
wspomnień spadają jasne gromy
aby móc umrzeć w zwykły dzień

pośród chryzantem, świec i krzyży
marazm się czai w dym wplątany
poświatą świec ognistoryżych
krwawiące jeszcze świeże rany

tu przychodzimy ze wspomnieniem
opadłym na kamienny grób
wierząc kładziemy co rok wieniec
a oni milczą i ten żal………..

31 10 2017r Skierniewice

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PIERWSZY LISTOPAD

kiedy jest jesień pamięć powraca
do nieba ciągnie pasmem dym
żal przeogromny nas ogołaca
pierwszy listopad w serce się wdarł

ile tu świateł kwiatów wspomnień
bólu rozpaczy skargi zwątpienia
przeklęty smutek będzie ogromnieć
z każdą godziną nad grobem tkwienia

jakie nas nieba z bólu wyzwolą
a jakie kwiaty utulą żal
musisz się z bożą zgodzić wolą
chociaż wokoło wszystko łka

Pasieka 16. 10 2017r

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

JESIENNA ODMIANA

drżą od chłodu liście na drzewach
zieleń w barwy obleka się suto
jest milcząca jak słowik w swych śpiewach
smutek złotem na twarzy wykuto

patrzę w niebo odziane szrością
chmury idą jak orszak przegrany
zamyślone nad świata marnością
na zagładę żałobę wysłany

dni odchodzą już prędzej niż wczoraj
na ekranach kłótnie i strajki
znów Smoleńska czai się zmora
jak odnaleźć się w treści tej bajki

ciszę włączę jesienną przed zmrokiem
szelest liści umili mi drogę
przed ulewą nie przejdę też bokiem
w życiu jeszcze odmienić coś mogę

Pasieka 15 październik 2017r.

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PRZEMOCZYŁA MNIE JESIEŃ

Przemoczyła mnie jesień do głębi
zwiędłych liści rozpustą i cieni
serce z żalu umiera gołębie
kto cię w lato zamieni jesieni , jesieni……

mgły się plączą smutek cichy
po ogrodach się włóczy uparcie
przemijania obraz to lichy
jesień mokra stoi na warcie

odchodzimy zmęczeni dziwnie
od ułudy chandry i żalu
i wierzymy w szczęscie naiwnie
oglądając miłość w serialu

przemoczyła mnie jesień tęsknotą
łzy wstrzymała na chwilę rozłąki
niepojętą się trapię głupotą
nie rozwiną się zeschłe już pąki

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

NIE NASZA TA JESIEŃ

spóźniony uśmiech naszych serc
jesień wyśpiewa na rozstaju
a my będziemy do siebie biec
wspomnieniem znad ruczaju

jesiennie się rozpływa niebo
uliczek naszych milknie gwar
brakuje liści naszym drzewom
a jeszcze ogień pali czart

wiele pór roku już za nami
tęsknotą wymoszczony czas
oczy zachodzą czasem łzami
o brzegi biją resztki fal

nie nasza to jesień kochanie
sny w nas odrastają przegnite
nie nasze jesienne posłanie
w tej komnacie żalem przeszytej

gdy patrzymy senni przeżyci
przemierzamy wertepy młodości
gdzie ten chłopiec co wtedy zachwycił
gdzie dziewczyna pełna czułości

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | 1 komentarz

MIŁOŚCIĄ BĄDŹ

naucz się cieszyć drobiazgami
najmniejszą rzeczą jaką masz
wspomnieniem książką hiacyntami
marzeniem które kiedyś komuś dasz

naucz się skromnie pięknie żyć
miłością darząc każdy boży byt
przyjaźni wciąż roztaczaj blask
uśmiechem witaj każdy nowy świt

bliźniego kochaj bo jest tego wart
w przyszłość z nadzieją zawsze gnaj
raduj się kochaj cały świat
miłością bądź i miłość daj

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ZAKOŃCZONA SERCA GRA

ZAKOŃCZONA SERCA GRA

już minęły życia zdarzeń
najpiękniejsze sny
już zasnęły snem głębokim
krajobrazy naszych dni
nie powróci pewnie nigdy
tej miłości dzień
i tak nigdy się nie zdarzy
już nie przyśni się nasz sen
zakopałam miłość w sercu
gdzieś na samym dnie
nie powróci już zaspana
nawet kiedy mocno chcę
zostawiła mnie szalona
po omacku będę szła
do bram raju już nie dojdę
zakończona serca gra

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PLAŻA

PLAŻA

słońce promieniem jasnozłotym
w brązy spopiela setki ciał
a wiatr z nad morza wolny motyl
jakby chłodnawą wodę lał

nic ci nie trzeba słońce i piasek
fala do brzegu pieniąc się zmierza
tylko tak tęsknisz, tęsknisz czasem
choć ból miłości morze uśmierza

między tłumami ciał na plaży
lodziarz przeciska się z ochłodą
o wielkim lodzie właśnie marzysz
wciąż rozkoszując się pogodą

gwar nie przeraża cię zupełnie
jakby świat cały tu nie istniał
czujesz swobodę wolność pełnię
która się w tobie urzeczywistnia

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj