NA ŁAWCE JESIENIĄ

siadło szczęście nieproszone
na ławce jesienią
patrzy w niebo zachmurzone
mgły na łąkach leżą

a ty smutek w oczach nosisz
przygnębiony wzdychasz
chociaż żona wciąż uwodzi
w kącie chrapie licho

popatrz tylko szczęście wyszło
zawsze było blisko
ale w smutnej porze deszczów
jakby go nie było

gdybyś tylko uśmiech wskrzesił
i wyzbył się grzechu
gdybyś usiadł nieproszony na ławce
jesienią

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

BYŁA WE MNIE

BYŁA WE MNIE

była we mnie zwiędła jesień
deszcze wciąż padały
choć z tęsknoty głupie serce
zmysły też konały

była we mnie wielka pustka
liście się sypały
przy kominku we łzach z chustką
śnieg rozszalał biały

pytasz zatem czemu milczę
jak zaklęty kamień
serce twoje ranię rylcem
gdy ono nie kłamie

odpowiem ci miły gdy śniegi przeminą
wody ruszą bystre
gdy się wiosna rankiem przyśni
na bezludnej wyspie

we mnie jeszcze lód nie stopniał
serce czuję zimne
czekam w ciszy na przedwiośnie
przylaszczki zawilce

gdy się niebo z chmur oczyści
słońce się wynurzy
szczęście ciepłem we mnie wzejdzie
jak ranek po burzy

autor: Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

KIEDY SZCZĘŚCIE NIE PRZYTULA

mgłą rozlany zmierzch jesieni
w latarnianych światłach kona
gdy deszczowy dzień za nami
a na drzewie śpi już wrona

smutne myśli nam się mnożą
jak deszczowe łzy na twarzy
i tęsknotę w duszy mamy
z ponurawych dni pejzaży

gdy samotny drogą idziesz
w noce czarne i bezsenne
i w bezkresie wolno giniesz
to tęsknotę w sobie niesiesz

czemu śpicie wielkie nieba
kiedy człowiek jak ponurak
nic nie mówi nic i nie śpiewa
kiedy szczęście nie przytula

autor Krystyna Walas Bugajczyk

Skierniewice 03.12. 2016r

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PRZEDŚWIĄTECZNIE

słońce zachodziło smutno w drzewach skulone bezlistnych
wychudłe krzewy pomilkły pomrukiem wiatru spłoszone
jesienną pustką szliśmy za ręce już ślady lata w nas znikły
natrętne myśli biegły ulicą za grzesznym kąskiem łakomym

choinki w światła wytworne , oknami wystaw świeciły
w centrach handlowych jak w baśni , w prezentów gąszczu
choinek , mikołaje na saniach opasłe oczy czerwienią gnębiły
i szliśmy barwną ulicą w świątecznym natłoku odczuć

popatrz , gwiazda pierwsza nad nami niebawem zaświeci
pójdziemy jak wtedy ulicami w bramy kościoła po spowiedzi
i będziemy piękni i czyści , radośni jak dzieci , jak dzieci

popatrz jak szybko czas ucieka i tylko ty ze mną czekasz
odeszli ci co z nami kiedyś nocą na pasterce śpiewali
zostań , zostań ze mną do końca bo trudno o człowieka

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

SPÓŹNIENI

dziką plażą idziemy spóźnieni
modre fale jak statki w odmętach
moja suknia twój blezer w czerwieni
czy to przyjaźń porwała nas święta

patrz w obłoki jak wiszą pod niebem
a w nich mewy sznurem szarawym
jakby chciały odebrać mi ciebie
lecą szlakiem wyblakłym i łzawym

jesień szarym otula nas chłodem
w dłoniach ciepłych ogrzewasz mi dłonie
czy to przyjaźń w tę smutną pogodę
bo ja przecież już płonę i płonę i płonę

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | 1 komentarz

MIASTO

MIASTO

szpalery boków wytwornych
przy ulicach długich jak rzeki
spoglądają w niebo pokorne
przy nich sklepy pełne po brzegi

panny w czerwieni pomadek
każdym rankiem śpieszą do pracy
z nowym się mierzą tu ładem
bo zawsze górą cwaniacy

w zaułkach wychudli pijacy
wtrąceni w swój miejski światek
nie wiedzą co znaczy jutro
i więcej wódki w każdy ranek

gwarem rozbrzmiewa miasto
budzi nadzieję lęk niepewność
tłum samochodów wszędzie ciasno
i stary człowiek liści zwiędłość

hałasem karmi wielkie miasto
i rozpędzone gna marzenia
i potem mocno w niego wrastasz
miastowa przygniata cię ziemia

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

JAK NIE PAMIĘTAĆ

wrosłam w to życie
w Polskę wrosłam
wiara jak twardy kamień
u stóp leży
i orzeł biały nad moją głową
każdym wspomnieniem leci
od lat szczenięcych powtarzali
że we mnie serce polskie bije
i sny o Polsce we mnie żywe

w otwartych oknach na balkonach
flagi od święta biało czerwone
jak nie pamiętać ?

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

CHMURY

zaklinasz mnie w sobie wierszem
uczucia zabierasz dla siebie
jakbym to ja była pierwszą
kochanką twoją na świecie
wiem że tak nigdy nie było
i być nie będzie nigdy
ale nie powiem jest miło
marzenia stoją rzędem
dzień się słońcem obleka
chociaż chmury na niebie
sączą i sączą się deszczem

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

CZYM JESTEŚ ŻYCIE

czym jesteś życie

czym jesteś czym jesteś
nienasycone życie
istnieniem wciśniętym w serce
jak największy skarb
iskrą marnotrawną rozgrzaną
w zenicie
roztańczonych wiatrów chustą
szaro- burą
skałą wyboistych dróg
najtwardszą
a może ty jesteś snem
na jawie śnionym
burzą wszystkich burz

czym jesteś czym jesteś
życie

barwnym delikatnym motylem
przezroczystym jak tiul
szukającym wytchnienia
w oranżeriach pąsowych róż
jak oddech zostawiony na kartce
wśród poezji strof
jesteś tylko nienazwaną chwilą

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ODEJDŹ

ach! jak się ustrzec przed pożądań okiem
czuję na sobie spojrzeń korowody
rozbierasz chytrze rozwydrzonym wzrokiem
uciekam uciekam w objęcia obłoków
błękitem nieba chcę osłonić się cała
nie zwlekaj odejdź odejdź bym ci nie uległa
potem kiedy chwycisz ciepło mojej dłoni
kiedy słowami pieścić zaczniesz czule.
za mało czasu na odejście na chłody
burza uderzy piorunem w szalejące zmysły
a rozum postradasz jak młody
prężny na ciele i słaby w umyśle
odejdź ,odejdź póki czas ku temu

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj