DO PRZYJACIÓŁ

DO PRZYJACIÓŁ

pisałam do was na świeżych liściach
wiosennych wspomnień
wzruszeniem oddech mocniej soczyściał
płakał ogromnie

pisałam do was w lipowych kwiatach
liściach nasturcji i róży
tam marzeń naszych dawna chata
chciałam je odkurzyć

na płatkach śniegu roziskrzona pisałam
białą do świtu nocą
gdy się miłością niespełnioną biczowałam
(podlotek) z niemocy

teraz na liściach zwiędłej jesieni
żal się przelewa
już więcej w nas troski i chłodu i cieni
tylko młodości trzeba

16.02.2017r

autor Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

SZUKAJ MNIE

tam gdzie sosen rozłożyste wiszą suknie
brzóz bielonych kroczy ślubny orszak
ty mój chłopcze idź przed siebie ufnie
powiedz czule że mnie kochasz daj mi znak

tak jak księżyc zakochany mimo trosk
idzie w noce przez arterie tęsknych snów
szukaj dotknięć nienazwanych naszych rąk
szukaj pragnień w morzach zimnych wód

pocałunków szukaj skrytych na czerwieni ust
naszych marzeń co jak bujny rosły bluszcz
tych różanych cichych szeptów rozżalonych dusz
nim upadnie siny wieczór wejdzie w ciemną noc
szukaj mnie

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

MIŁOŚĆ

nie spadnie ciszą ani chłodem
ani westchnieniem zórz
zimne przestrzenie jej nie przywiodą
ani zbrukany pleśnią kurz

uderzy wiosną wpadnie w zachwyt
na łąkach rześkich ust
jakby znów biały narcyz zakwitł
na skrzyżowaniu dusz

w serce niewinne wbije tęsknotę
codziennych myśli gruz
na tę niezwykłą zmysłów spiekotę
nic nie pomoże mózg

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ŚLADEM ŻYCIA

zachód słońca (nad morzem)

czerwień zorzy bucha ogniem
pali błękit chmur
i nad wodą mgły rozognień
rozprzestrzenia stwór

mrok położył się ukradkiem
na czerwieni ust
dzień odpływa czarnym statkiem
w obecności bóstw

biała mewa w otchłań nieba
rzuca czarny krzyk
jakby chciała zmierzch pogrzebać
w stadzie dzikich ryb

wczesny księżyc w głębię wody
zerknął o dwunastej
znów wybiera się na gody
szyderca kanciasty

noc osłania mrok żałobą
fal uśpione lica
wstanie ranek i znów drogą
pójdziesz śladem życia

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

AŻ BĘDZIESZ…

jak ten zielony jesteś krzew
tak cię pod niebo pojąc wznoszą
ach… jak się burzy młoda krew
a oni tną cię ostrą kosą

w kształty cię stroją w ptaków śpiew
pejzaże chłodne mgieł wieczornych
aż wschodzi w tobie czasem gniew
aż będziesz silny i pokorny

02,02. 2017r. Skierniewice

autor Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ZIMA

mróz przemroził , śnieg zasypał
we wsi puste pola
w domach ludzie leczą grypę
wiatr hula dokoła

smętny obłok przykrył ziemię
peleryną z waty
a w szuwarach w zimnie drzemią
kaczki cętkowate

rzeki płyną w mroźnej szacie
przybrane błękitem
skrzą się pola jak w brokacie
lub zimowej suicie

ranki smogiem przysłaniają
miastowe ulice
ludzkie płuca spopielają
spalin czarnym łykiem

a gdy słońce się wynurza
zza ogromnej chmury
myśl do wiosny biegnie wzgórzem
słychać ptasie chóry

30.01. 2017r.Skierniewice
autor: Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

DWA STRACHY

w łąki zielone usłane kwieciem
niebo wtopiło oblicze
jakby zamarło w barwnm odmęcie
z rozkoszą rwącą jak życie

dzień przeorany kapiącą ciszą
z serca wyssaną ziemi
pośrodku łąki dwa cienie wiszą
jeden w jaskrawej czerwieni

drugi wyciąga czarne ramiona
z różą czerwoną w dłoni
czy ta kobieta jest jego żoną ?
czy na kochankę to pomysł

serca ich strachem tętnią przeszyte
i miłośc stąpa niepewnie
na przeciw siebie dwa strachy ciche
i strach stanowi granicę

czy wiatr rozwieje porwie na strzępy
stare ich stroje
czy miłość będzie dla nich dostępna
obejmie czułością ich dwoje

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PORTRET KOBIETY

nie lubi pisać o sobie
i mówić nie lubi też
myśli szaleją jej w głowie 
czasem też pisze wiersz

a kiedy bywa jak burza
a potem słony pada deszcz
serce smutkiem wzburzone
i sam najlepiej wiesz

zwiewna bywa i szybka
niczym jesienny wiatr
rozwiane włosy i grzywka
biegnie zdobywać świat

a kiedy pali ją ogień
czerwone szaleją zmysły
tabuny w niej są rozognień
niezwykle dziwne pomysły

a kiedy kwitnie jak róża 
pachnąca idzie ogrodem
spokój w niej się zanurza
rozwodów bywa powodem

wszystkiego w niej po brzegi 
i nie wiem czy dużo czy mało
cztery ma krwiobiegi
i duszę chyba niestałą

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ZOBACZ SŁOŃCE

wyrwij się siłą z marazmu
stań pewnie u nowych bram
otworzą się wrota ogrodów
patrz w przyszłość
dla ciebie jest świat

dla ciebie błękity i brązy
nadzieje wielkie i wzloty
i nic że czasem upadniesz
i czarne ubierzesz żaboty
i nic że ktoś cię urazi
porzuci z miłością odejdzie

bo życie to wielki jest cud
i wszystko tu zdarzyć się musi
ból i tęsknota
zazdrość i szczęście
i to co odpycha i kusi

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

DYSKRETNIE LUB WESELNIE

może jak wtedy latem na Chmielnej
lipiec gorący wzdycha wspomnieniem
w małej kawiarni gdzie lody świetne
w ciszy zasnęło moje marzenie

mam jeszcze w oczach dawne spotkanie
słowa w pośpiechu deser i kawa
nieśmiałe gesty na pożegnanie
a potem cisza jakby długawa

tęsknota milcząc krąży w powietrzu
w dźwiękach muzyki esencją kawy
łzą zostawioną w naszym wierszu
mając nadzieję mając obawy

milcząco patrzę na czas przegrany
lipce już wszystkie są lipowe
nic nie zmienia się kochany
pomału więdnie nam law story

a gdybyś kiedyś tak przypadkiem
wstąpił na kawę tu na Chmielną
skończylibyśmy może randkę
wódką rozlaną w nas weselną

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj