DWA STRACHY

w łąki zielone usłane kwieciem
niebo wtopiło oblicze
jakby zamarło w barwnm odmęcie
z rozkoszą rwącą jak życie

dzień przeorany kapiącą ciszą
z serca wyssaną ziemi
pośrodku łąki dwa cienie wiszą
jeden w jaskrawej czerwieni

drugi wyciąga czarne ramiona
z różą czerwoną w dłoni
czy ta kobieta jest jego żoną ?
czy na kochankę to pomysł

serca ich strachem tętnią przeszyte
i miłośc stąpa niepewnie
na przeciw siebie dwa strachy ciche
i strach stanowi granicę

czy wiatr rozwieje porwie na strzępy
stare ich stroje
czy miłość będzie dla nich dostępna
obejmie czułością ich dwoje

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PORTRET KOBIETY

nie lubię pisać o sobie
mówić dużo nie będę też
myśli szaleją w głowie 
może napiszę wiersz

bo kiedy jestem jak burza
a potem słony leje deszcz
niektórych czasem wkurzam
i sam najlepiej wiesz

zwiewna bywam i szybka
niczym jesienny wiatr
rozwiane włosy i grzywka
biegnę zdobywać świat

a kiedy bywam jak ogień
czerwone szaleją zmysły
tabuny we mnie rozognień
niezwykle dziwne pomysły

a kiedy jestem jak róża 
pachnąca idę ogrodem
i spokój we mnie się nurza 
rozwodów jestem powodem

wszystkiego we mnie po brzegi 
i nie wiem czy dużo czy mało
cztery mam krwiobiegi
i duszę chyba niestałą

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ZOBACZ SŁOŃCE

wyrwij się siłą z marazmu
stań pewnie u nowych bram
otworzą się wrota ogrodów
patrz w przyszłość
dla ciebie jest świat

dla ciebie błękity i brązy
nadzieje wielkie i wzloty
i nic że czasem upadniesz
i czarne ubierzesz żaboty
i nic że ktoś cię urazi
porzuci z miłością odejdzie

bo życie to wielki jest cud
i wszystko tu zdarzyć się musi
ból i tęsknota
zazdrość i szczęście
i to co odpycha i kusi

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

DYSKRETNIE LUB WESELNIE

może jak wtedy latem na Chmielnej
lipiec gorący wzdycha wspomnieniem
w małej kawiarni gdzie lody świetne
w ciszy zasnęło moje marzenie

rozpamiętuję milcząc spotkanie
słowa w pośpiechu deser i kawa
nieśmiałe gesty na pożegnanie
a potem cisza jakby długawa

lipcowe cienie krążą w powietrzu
w dźwiękach muzyki esencją kawy
łzą co przywarła tęsknotą silniejszą
mając nadzieję mając obawy

milcząco patrzę na czas przegrany
lipiec tak samo jest lipowy
i nic nie zmienia się kochany
pomału więdnie nam law story

a gdybyś kiedyś tak przypadkiem
usiadł w kawiarni tu na Chmielnej
skończylibyśmy naszą randkę
może dyskretnie lub weselnie

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

WRÓĆ KOCHANIE

na pustkowie w ciszę lasu
co pod oknem wyrósł dawno
nie zabrałam codzienności
ani czasu
tylko myśli powierzyłam jasnym gwiazdom
tylko słowa zaplątałam w jedno zdanie
w szmaragdowe cienie sosen
nad polami
wróć kochanie
w samotności na pustkowiu
zalałam się łzami

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

NIECH CO DOBRE TYLKO SIĘ ZDARZY

Było szczęście zielone jak motyl
były troski kłopoty i noce zarwane
były słońca , księżyce i grzmoty
i ogniki na duszy świetlane

był posępny a czasem wspaniały
jutro odejdzie z kart kalendarzy
wspomnienia tylko i żal zostawi
za oknem nowe krajobrazy

Rok Nowy już biegnie po schodach
płaszcz rozpięty i radość na twarzy
i z nadzieją na młodych mknie nogach
niech co dobre tylko się zdarzy

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

Za szczęścia godziny
za rok co mija
za serca dobroć
szkło się rozbija

za kosze marzeń co się spełniły
i za przyjaciół prawdziwych
by w zgodzie dalej z nami żyli
szampana lodem chłodzimy

za to co było
bo już się kończy
a my marzenia mamy nowe
wznieśmy toasty, myśli połączmy .

Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

UŁUDĄ I MARĄ

pamiętam ławkę zatuloną w zieleń,
pod drzewami rozłożystych chwil
gdy jak miłość modre zawodziły fale,
rzeką płynęły łagodnie brakowało im sił

a my razem ze słońcem siedzieliśmy
w ciszę wplątani i wiele minęło lat
wspomnieniem tylko wracam w zielony
zapachem traw wymoszczony świat

to nie było rozstanie tylko losu żart
rozdzielił nasze chwile jeszcze młode
i okrutny bezlitosny budzik czas
w sercu żal wybija w jesienną pogodę

a deszcze się leją wciąż zimne jak ból
ten prysznic uderza i budzi mnie całą
gdy we śnie przychodzisz znów do mnie
lecz dla mnie już jesteś ułudą i marą

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

NA ŁAWCE JESIENIĄ

szczęście siadło nieproszone
na ławce jesienią
patrzy w niebo zachmurzone
mgły na łąkach leżą

a ty smutek w oczach nosisz
przygnębiony wzdychasz
chociaż żona wciąż uwodzi
w kącie chrapie licho

popatrz tylko szczęście wyszło
zawsze było blisko
ale w smutnej porze deszczów
jakby go nie było

gdybyś tylko uśmiech wskrzesił
i wyzbył się grzechu
gdybyś usiadł nieproszony na ławce
jesienią

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

BYŁA WE MNIE

BYŁA WE MNIE

była we mnie zwiędła jesień
deszcze wciąż padały
choć z tęsknoty głupie serce
zmysły też konały

była we mnie wielka pustka
liście się sypały
przy kominku we łzach z chustką
śnieg rozszalał biały

pytasz zatem czemu milczę
jak zaklęty kamień
serce twoje ranię rylcem
gdy ono nie kłamie

odpowiem ci miły gdy śniegi przeminą
wody ruszą bystre
gdy się wiosna rankiem przyśni
na bezludnej wyspie

we mnie jeszcze lód nie stopniał
serce czuję zimne
czekam w ciszy na przedwiośnie
przylaszczki zawilce

gdy się niebo z chmur oczyści
słońce się wynurzy
szczęście ciepłem we mnie wzejdzie
jak ranek po burzy

autor: Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj