MOIM SKARBEM

pamiętasz oczy tamtych wiosen
jak chabry w żytach błękitniały
zachwytem oczu usta spojrzeń
symfonią uczuć w nas mieszkały

nie jesteś dla mnie zaskoczeniem
ani tęsknotą zawstydzoną
bladym obłokiem tuż nad ziemią
lecz burzą zmysłów , gradobiciem

namiastką ciszy przebudzoną
w tobie się moja myśl układa
wiosenny rześki bukiet kwiatów
nad ranem czarna z tobą kawa

o… wypłoszone duszy natchnienie
słów mi zabrakło uciekły z wiatrem
jakaś wiosenna siła porwała
ale ty jesteś, jesteś moim skarbem

08. 05. 2016r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>