BYŁA WE MNIE

BYŁA WE MNIE

była we mnie zwiędła jesień
deszcze wciąż padały
choć z tęsknoty głupie serce
zmysły też konały

była we mnie wielka pustka
liście się sypały
przy kominku we łzach z chustką
śnieg rozszalał biały

pytasz zatem czemu milczę
jak zaklęty kamień
serce twoje ranię rylcem
gdy ono nie kłamie

odpowiem ci miły gdy śniegi przeminą
wody ruszą bystre
gdy się wiosna rankiem przyśni
na bezludnej wyspie

we mnie jeszcze lód nie stopniał
serce czuję zimne
czekam w ciszy na przedwiośnie
przylaszczki zawilce

gdy się niebo z chmur oczyści
słońce się wynurzy
szczęście ciepłem we mnie wzejdzie
jak ranek po burzy

autor: Krystyna Walas Bugajczyk

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>