KOBIETO

jak zorza byłaś wymyślona
jak wino gorzkich lat
słodka malina słońem barwiona
kobieto któż ciebie wart

czy ten kto w blasku księżyca
oczom nie wierzy
w sercu jego anielskie twe lica
jak łupy z grabieży

czy ten wynędzniały złoczyńca
ciało rozbiera całe
heroicznej miłości darczyńca
ulegasz mu pełna wiary

kto ciebie wart kobieto jak kwiat
w różę przebrana
u stóp twoich przecież cały świat
a ty jesteś matką od rana

08.03.2017r

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>