NIE MOGĘ SIĘ MODLIĆ

nie mogę się modlić mój Boże
nie mogę Cię wielbić w pokorze
oczy ku górze podnoszę od łez
nie mogę Cię kochać przez grzech

od pokus silniejszych nade mną
wciąż walczę bronią daremną
emocje zżerają mój spokój
o zrzuć mi spadochron z obłoków

o Boże mój Boże Ty wiesz
że życie jest gorsze niż wiersz
w burzliwym gdy tonę przypływie
to krzyczę nie szmeram fałszywie

nie mogę się modlić mój Boże
przez grzech nienawiści co gore
wymaluj mi serce spokojem i wiarą
ja Twoją chcę mierzyć się miarą

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>