PIERWSZY LISTOPAD

kiedy jest jesień pamięć powraca
do nieba ciągnie pasmem dym
żal przeogromny nas ogołaca
pierwszy listopad w serce się wdarł

ile tu świateł kwiatów wspomnień
bólu rozpaczy skargi zwątpienia
przeklęty smutek będzie ogromnieć
z każdą godziną nad grobem tkwienia

jakie nas nieba z bólu wyzwolą
a jakie kwiaty utulą żal
musisz się z bożą zgodzić wolą
chociaż wokoło wszystko łka

Pasieka 16. 10 2017r

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>