CMENTARZ NOCĄ ( pierwszy listopad )

łuna czerwona nad cmentarzem
idziemy milcząc w ogniu świec
ktoś się zamyślił nad brewiarzem
na krzyżach jeszcze resztki łez

smutek umiera po kryjomu
smagany ciszą świętych miejsc
wspomnień spadają jasne gromy
aby móc umrzeć w zwykły dzień

pośród chryzantem, świec i krzyży
marazm się czai w dym wplątany
poświatą świec ognistoryżych
krwawiące jeszcze świeże rany

tu przychodzimy ze wspomnieniem
opadłym na kamienny grób
wierząc kładziemy co rok wieniec
a oni milczą i ten żal………..

31 10 2017r Skierniewice

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>