ZERWANA ZIELEŃ

jest jesień
zwiędłym szelestem
cisza układa się smutno
zerwałeś całą zieleń
nadzieję która była blisko
wierzyłam w słońce
świtu jasne tchnienie
a ty chmury wskrzesiłeś
rozpętałeś deszcze

na rozstajach zamglonych uliczek
żal rozwiesza krople łez
cyrkonie zatulone w srebro

uciekam od rozlicznych miejsc
wymoszczonych twoim uśmiechem

zapach sosen
nieznanym oddechem
obco dotykający moich ust
nie kusi namiętnie

jest jesień
jesień jest we mnie
pierwszy raz
zerwana cała zieleń .

Ten wpis został opublikowany w kategorii trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>