MIŁOŚĆ

nie spadnie ciszą ani chłodem
ani westchnieniem zórz
zimne przestrzenie jej nie przywiodą
ani zbrukany pleśnią kurz

uderzy wiosną wpadnie w zachwyt
na łąkach rześkich ust
jakby znów biały narcyz zakwitł
na skrzyżowaniu dusz

w serce niewinne wbije tęsknotę
codziennych myśli gruz
na tę niezwykłą zmysłów spiekotę
nic nie pomoże mózg

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ŚLADEM ŻYCIA

zachód słońca (nad morzem)

czerwień zorzy bucha ogniem
pali błękit chmur
i nad wodą mgły rozognień
rozprzestrzenia stwór

mrok położył się ukradkiem
na czerwieni ust
dzień odpływa czarnym statkiem
w obecności bóstw

biała mewa w otchłań nieba
rzuca czarny krzyk
jakby chciała zmierzch pogrzebać
w stadzie dzikich ryb

wczesny księżyc w głębię wody
zerknął o dwunastej
znów wybiera się na gody
szyderca kanciasty

noc osłania mrok żałobą
fal uśpione lica
wstanie ranek i znów drogą
pójdziesz śladem życia

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

AŻ BĘDZIESZ…

jak ten zielony jesteś krzew
tak cię pod niebo pojąc wznoszą
ach… jak się burzy młoda krew
a oni tną cię ostrą kosą

w kształty cię stroją w ptaków śpiew
pejzaże chłodne mgieł wieczornych
aż wschodzi w tobie czasem gniew
aż będziesz silny i pokorny

02,02. 2017r. Skierniewice

autor Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ZIMA

mróz przemroził , śnieg zasypał
we wsi puste pola
w domach ludzie leczą grypę
wiatr hula dokoła

smętny obłok przykrył ziemię
peleryną z waty
a w szuwarach w zimnie drzemią
kaczki cętkowate

rzeki płyną w mroźnej szacie
przybrane błękitem
skrzą się pola jak w brokacie
lub zimowej suicie

ranki smogiem przysłaniają
miastowe ulice
ludzkie płuca spopielają
spalin czarnym łykiem

a gdy słońce się wynurza
zza ogromnej chmury
myśl do wiosny biegnie wzgórzem
słychać ptasie chóry

30.01. 2017r.Skierniewice
autor: Krystyna Walas Bugajczyk

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

DWA STRACHY

w łąki zielone usłane kwieciem
niebo wtopiło oblicze
jakby zamarło w barwnm odmęcie
z rozkoszą rwącą jak życie

dzień przeorany kapiącą ciszą
z serca wyssaną ziemi
pośrodku łąki dwa cienie wiszą
jeden w jaskrawej czerwieni

drugi wyciąga czarne ramiona
z różą czerwoną w dłoni
czy ta kobieta jest jego żoną ?
czy na kochankę to pomysł

serca ich strachem tętnią przeszyte
i miłośc stąpa niepewnie
na przeciw siebie dwa strachy ciche
i strach stanowi granicę

czy wiatr rozwieje porwie na strzępy
stare ich stroje
czy miłość będzie dla nich dostępna
obejmie czułością ich dwoje

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

PORTRET KOBIETY

nie lubi pisać o sobie
i mówić nie lubi też
myśli szaleją jej w głowie 
czasem też pisze wiersz

a kiedy bywa jak burza
a potem słony pada deszcz
serce smutkiem wzburzone
i sam najlepiej wiesz

zwiewna bywa i szybka
niczym jesienny wiatr
rozwiane włosy i grzywka
biegnie zdobywać świat

a kiedy pali ją ogień
czerwone szaleją zmysły
tabuny w niej są rozognień
niezwykle dziwne pomysły

a kiedy kwitnie jak róża 
pachnąca idzie ogrodem
spokój w niej się zanurza
rozwodów bywa powodem

wszystkiego w niej po brzegi 
i nie wiem czy dużo czy mało
cztery ma krwiobiegi
i duszę chyba niestałą

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

ZOBACZ SŁOŃCE

wyrwij się siłą z marazmu
stań pewnie u nowych bram
otworzą się wrota ogrodów
patrz w przyszłość
dla ciebie jest świat

dla ciebie błękity i brązy
nadzieje wielkie i wzloty
i nic że czasem upadniesz
i czarne ubierzesz żaboty
i nic że ktoś cię urazi
porzuci z miłością odejdzie

bo życie to wielki jest cud
i wszystko tu zdarzyć się musi
ból i tęsknota
zazdrość i szczęście
i to co odpycha i kusi

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

DYSKRETNIE LUB WESELNIE

może jak wtedy latem na Chmielnej
lipiec gorący wzdycha wspomnieniem
w małej kawiarni gdzie lody świetne
w ciszy zasnęło moje marzenie

mam jeszcze w oczach dawne spotkanie
słowa w pośpiechu deser i kawa
nieśmiałe gesty na pożegnanie
a potem cisza jakby długawa

tęsknota milcząc krąży w powietrzu
w dźwiękach muzyki esencją kawy
łzą zostawioną w naszym wierszu
mając nadzieję mając obawy

milcząco patrzę na czas przegrany
lipce już wszystkie są lipowe
nic nie zmienia się kochany
pomału więdnie nam law story

a gdybyś kiedyś tak przypadkiem
wstąpił na kawę tu na Chmielną
skończylibyśmy może randkę
wódką rozlaną w nas weselną

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

WRÓĆ KOCHANIE

na pustkowie w ciszę lasu
co pod oknem wyrósł dawno
nie zabrałam codzienności
ani czasu
tylko myśli powierzyłam jasnym gwiazdom
tylko słowa zaplątałam w jedno zdanie
w szmaragdowe cienie sosen
nad polami
wróć kochanie
w samotności na pustkowiu
zalałam się łzami

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj

NIECH CO DOBRE TYLKO SIĘ ZDARZY

Było szczęście zielone jak motyl
były troski kłopoty i noce zarwane
były słońca , księżyce i grzmoty
i ogniki na duszy świetlane

był posępny a czasem wspaniały
jutro odejdzie z kart kalendarzy
wspomnienia tylko i żal zostawi
za oknem nowe krajobrazy

Rok Nowy już biegnie po schodach
płaszcz rozpięty i radość na twarzy
i z nadzieją na młodych mknie nogach
niech co dobre tylko się zdarzy

Opublikowano trucizną nie może się stać, jesienią kochaj i kocham mów | Otagowano | Skomentuj